Personel średni leszczyńskiego szpitala znów może obawiać się o pracę. Dyrekcja
w najbliższym czasie przeprowadzi bowiem kolejną, zaplanowaną redukcję etatów.
W ramach oszczędności skrócony zostanie też czas pracy lekarzy.
Dyrekcja leszczyńskiego szpitala już po raz drugi w ciągu roku przeprowadzać będzie redukcje etatowe. W 2000 roku program restrukturyzacyjny zakładał obcięcie 125 etatów. W ramach tych zwolnień w czerwcu straci pracę pond 30 osób.
Sukcesywne redukcje nie kwalifikują zmian jako zwolnień grupowych, dających pracownikom szansę korzystnych warunków wypowiedzeń.
,,Cięcia’’ personelu średniego
Jak zapowiada dyrekcja szpitala, redukcje etatowe obejmą przede wszystkim personel średni. Prace stracą więc między innymi salowe oraz obsługa szpitala. – Pracuję tu już ponad dziesięć lat. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
Nie wiemy jeszcze, kto zostanie zwolniony. Dla każdej z nas oznacza to jednak bezrobocie. Szpital był jedyną szansą na pracę bez specjalnych kwalifikacji – przyznaje jedna z salowych, prosząca o zachowanie anonimowości. Pełni obaw są też pracownicy transportu wewnątrzszpitalnego. – Część z nas już straciła pracę. Kilka osób trafiło na stworzony przez dyrekcję płatny parking przy szpitalu. Praca nie jest rewelacyjnie płatna, ale przynajmniej jest – twierdzi Marcin.
Lekarze pracują krócej
Zgodnie z planami oszczędnościowymi szpitala ratunkiem dla kasy placówki będzie także ograniczenie czasu pracy lekarzy. Otrzymają oni propozycję zatrudnienia na cztery piąte etatu. To, zdaniem dyrekcji, lepsze rozwiązanie niż zmniejszenie wynagrodzeń lub zwolnienia. Nowe propozycje dotyczące siatki godzin otrzymali między innymi lekarze zatrudnieni na oddziałach chirurgicznym, okulistycznym, kardiologicznym, ginekologicznym i ortopedii.
Pozwy w analizie
Leszczyński sąd pracy analizuje ponad sto pozwów skierowanych przez leszczyńskie pielęgniarki. Domagają się one gwarantowanych przez rząd podwyżek płac. Jeśli wyroki będą korzystne, siostry oczekują od dyrekcji wypłaty zaległych podwyżek. Takie uszczuplenie szpitalnego budżetu mogłoby spowodować kolejne zwolnienia. Dyrekcja zakłada jednak, że ostateczne orzeczenia w tej sprawie zostaną zawieszone do czasu roztrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny kwestii podwyżek dla pielęgniarek. Zakończona niedawno kontrola z Urzędu Marszałkowskiego (organu założycielskiego szpitala) wykazała znaczną poprawę kondycji finansowej leszczyńskiego szpitala.
Tadeusz Smyrek
dyrektor szpitala w Lesznie
Przez cały czas realizujemy plan redukcyjny zakładający zwolnienie 125 osób. W czerwcu pracę straci 30 salowych. Myślimy też o wydzieleniu całego pionu technicznego. Pracowników tych mogłaby przejąć jakaś duża wyspecjalizowana firma. Jeśli to się nie uda, obsługę techniczną naszego obiektu sprawować będzie kilka mniejszych specjalistycznych firm. W przyszłości planujemy także wydzielenie i usamodzielnienie kuchni szpitalnej.
Autor artykułu: Michał WIŚNIEWSKI